ultrafit

Rozmowa z Pawłem Dmochowskim, założycielem BLING Auto Detailing i ULTRAFIT Poland, o standardach pracy, które zaczynają się w detalu i prowadzą do świata samochodów klasy premium.

Redakcja: Mieliśmy okazję czytać Twój materiał ekspercki opublikowany na Law Business Quality. Tam dużo mówiłeś o jakości i podejściu do pracy. Dziś chcemy zejść poziom niżej – do samego detailingu. W którym momencie zaczyna się perfekcja?

Dużo wcześniej, niż większość myśli. Nie wtedy, kiedy pracujesz przy samochodach premium. Nie wtedy, kiedy zaczynasz działać na wyższym poziomie. Perfekcja zaczyna się wcześniej. W momentach, w których nikt tego nie sprawdza.

Prowadzisz studio BLING Auto Detailing. Na rynku takim jak detailing Warszawa konkurencja jest duża. Co tak naprawdę robi różnicę?

Detal. Ale nie jako hasło – tylko jako realna praca. Możesz zrobić auto dobrze. Albo możesz zrobić je perfekcyjnie. I to jest różnica, która z czasem zaczyna budować wszystko inne.

Klient zawsze to widzi?

Nie zawsze. Ale ja to widzę. I to wystarczy. Jeśli zaczynasz pracować tylko pod to, co widać – bardzo szybko się zatrzymujesz.

Czy detailing był dla Ciebie miejscem, w którym zbudowałeś ten standard?

Tak. Bo to jest praca, w której nie da się niczego ukryć. Albo coś jest zrobione dobrze, albo nie jest. I to wraca przy każdym kolejnym projekcie.

Pracujesz też z wymagającymi klientami i współpracujesz z salonami samochodów klasy premium. Czy to zmienia sposób pracy?

Nie zmienia – tylko weryfikuje. Jeśli masz standard, to on się obroni niezależnie od miejsca. Ale przy współpracy z salonami premium nie ma miejsca na niedociągnięcia. Tam wszystko musi być powtarzalne. Nie „czasem dobrze” – tylko zawsze na tym samym poziomie.

„Luksus nie uczy perfekcji. On tylko pokazuje, kto ją miał już wcześniej. I kto potrafił ją utrzymać.”

Pojawił się też drugi projekt – Ultrafit Poland i folie ochronne PPF. Skąd ten kierunek?

Z tego samego miejsca. Jeśli masz określony standard, to w pewnym momencie on przestaje mieścić się w jednym obszarze. Folia PPF to zupełnie inny poziom precyzji. Tu nie ma miejsca na przypadek.

Co zmienia praca przy aplikacji PPF, szczególnie przy samochodach wysokiej klasy?

Margines błędu. Na początku możesz coś poprawić. Masz przestrzeń. Przy samochodach o dużej wartości ta przestrzeń praktycznie nie istnieje.

W branży automotive często mówi się o luksusie. Gdzie on pojawia się w tej drodze?

Na końcu. Luksus to efekt. Jeśli skupiasz się na nim na początku, to pomijasz najważniejsze – czyli standard pracy.

Dziś prowadzisz zarówno BLING Auto Detailing, jak i ULTRAFIT Poland. Jak wygląda presja na tym etapie?

Ona nie znika. Zmienia się. Na początku myślisz, czy będzie praca. Dziś bardziej patrzysz na to, czy wszystko jest na poziomie, który akceptujesz.

To moment, w którym zaczynasz wybierać projekty?

Tak. Nie każde zlecenie ma sens. Nie każde pasuje do tego, co robisz. Z czasem to się naturalnie filtruje.

Dlaczego nie każdy dochodzi do poziomu premium w detailingu i pracy z PPF?

Skróty. Ludzie zaczynają je robić bardzo szybko. Na początku małe. Później większe. A potem okazuje się, że nie mają fundamentu.

Masz dziś mocną pozycję jako przedsiębiorca w branży. Czy masz jeszcze cele na najbliższy rok?

Zawsze. Ale to nie są cele w stylu „więcej”. To jest dopracowywanie tego, co już działa – tylko dokładniej. Lepsze realizacje. Lepsze procesy. Większa kontrola nad każdym etapem pracy. Chcę, żeby poziom, który dziś jest standardem – za rok był punktem wyjścia. I żeby to było powtarzalne. Bo jednorazowy efekt nie ma znaczenia. Liczy się to, czy jesteś w stanie utrzymać poziom za każdym razem.

A prywatnie – czy masz jakieś cele poza biznesem?

Tak, ale one nie są oderwane od tego, jak funkcjonuję na co dzień. To nadal jest praca nad sobą – tylko w innym kontekście.
Sport od zawsze był u mnie ważny. Piłkę nożną trenowałem kiedyś zawodowo i to podejście zostało – dyscyplina, powtarzalność, konsekwencja. Dziś to boks i rower. Boks daje mi koncentrację i kontrolę. Rower pozwala się wyciszyć i poukładać głowę. Nie traktuję tego jako „oderwania od pracy”. To jest raczej element, który pozwala utrzymać poziom – też poza nią. Bo jeśli chcesz działać długo i stabilnie, to musisz mieć coś, co to równoważy.

Na koniec – gdybyś miał zostawić jedną zasadę dla kogoś, kto chce wejść na wyższy poziom w tej branży – co by to było?

Nie skupiaj się na poziomie, który widać. Skup się na tym, jak pracujesz wtedy, kiedy nikt nie patrzy. Bo to i tak wróci – tylko później. Luksus nie uczy perfekcji. On tylko pokazuje, kto ją miał już wcześniej. I kto potrafił ją utrzymać.


Paweł Dmochowski – przedsiębiorca, ekspert branży auto detailingu oraz specjalista w zakresie technologii ochrony lakieru samochodowego.

Oryginalna publikacja

Powyższy tekst jest opracowaniem wywiadu, który pierwotnie ukazał się na portalu W męskim kręgu (wmeskimkregu.pl).

Przejdź do pełnego wywiadu na wmeskimkregu.pl